Witam wszystkich po długiej przerwie spowodowanej kilkoma sprawami. Spadł śnieg – torby przysypało, nie było kiedy odśnieżyć. Potem śnieg stopniowo stopniał – strach było otwierać. Ale w końcu otworzyłem i co? I nic – bez zmian w zasadzie. Na szczęście z pomocą przyszła mi Kasia, która przysłała mi do testów torbę wykonaną z kukurydzy.
Długi weekend rozłożył mi trochę projekt, ale niestety nie rozłożył toreb. Generalnie sytuacja bez zmian. Nawet tobra papierowa oprócz tego, że zmokła od deszczu nie chce się integrować ze środowiskiem. Dlatego ja postanowiłem sie trochę zbiodegradować.
Już drugi raz w ciągu zaledwie 10 dni ulegliśmy presji społecznej a właściwie wybitnie społecznego Konrada i postanowiliśmy sprawdzić czy proces biodegradowalności szybciej będzie zachodził na łonie Matki Ziemi. Przeczytaj i zobacz więcej: Sustainable Packaging dzień 10 .
Tylko dwóch zawodników?
To pierwsze zastrzeżenie jakie już w godzinę po ogłoszeniu projektu nadesłał do nas Wojciech Pokiełbasa. Nie zawodników a zawodniczek, bo to w końcu torby – odpowiedzieliśmy – ale otwarci na opinię publiczną postanowiliśmy zwiększyć liczbę startujących w wyścigu.
Pierwszego dnia do wyścigów toreb (a nie torb) biodegradowalnych stanęły dwie zawodniczki. Torba bio i torba oxo biodegradowalna. W sposób zgodny z konwencją genewską zostały przymocowana do podłoża i rozpoczęły zawody. Przeczytaj i zobacz więcej: Torba biodegradowalna dzień 1 .
Obecnie bardzo modne są wszelkie rzeczy eko. Postanowiłem sprawdzić ile ekologii jest w tak modnych ostatnio torbach ulegających biodegradacji. Ciekawe jest też jak długo trwa rozkład torby. Ten eksperyment ma za zadanie rozwiać te i inne wątpliwości.
Najnowsze komentarze